|
|
Macrobrachium assamense (Tiwari, 1955)
| Wygląd: |
Przezroczysty karapaks z ciemnym, marmurkowym wzorem. Duże szczypce charakterystyczne dla rodzaju, u samców szczególnie dużych rozmiarów, z reguły czerwone lub rudawe z czarnymi pręgami.
|
| Pochodzenie: |
Wschodnie Himalaje.
|
| Rozmiar: |
Samce 8 cm, samice 6 cm.
|
| Warunki wodne: |
Temp. 20 - 30 st. C, 3 GH, 1,5 KH. Woda musi być doskonale natleniona!
|
| Urządzenie zbiornika: |
Piaszczyste podłoże, korzenie, kamienie, na dno można dać liście bukowe lub dębu. Rośliny mogą być zjadane, nawet te o twardych liściach.
|
|
| Pokarm: |
Żywy pokarm lub mrożonki, ślimaki, kawałki ryb, detrytus, pokarmy sztuczne i własnoręcznie przyrządzane, np. z żółtkiem kurzym. Można karmić narybkiem np. gupika.
|
| Rozmnażanie: |
Przeobrażenie niezupełne. Samica nosi jaja w ilości 20 - 60 sztuk przez kilka tygodni, czas zależny od temperatury i stopnia natlenienia wody. Młode osiągają dojrzałość płciową po ok. 3 miesiącach.
|
Agresywna i terytorialna krewetka. Trzymane w zbyt małym zbiorniku M. assamense walczą między sobą tracąc przy tym często odnóża (odrastają w trakcie kolejnych wylinek). Szczególnie agresywne są samce. Atakują z uniesioną przednią częścią ciała i rozłożonymi szczypcami. Uciekają cofając się, wyjątkowo zwinnie. B. rzadko pływają w toni wodnej, za to dość często wspinają się po dekoracjach i sprzęcie w akwarium.
Dla 1 pary wystarczy zbiornik 50-litrowy (lepiej większy), dla większej ilości tych krewetek 100 litrów to minimum. Zbiornik trzeba tak urządzić by krewetki mogły obrać sobie rewiry, najlepiej tak by nie widziały pozostałych mieszkańców akwarium, a także zapewnić im odpowiednią ilość kryjówek. M. assamense w dzień siedzą pochowane (zwłaszcza gdy zbiornik jest silnie oświetlony, dlatego wskazane jest słabe światło), z reguły jednak wychodzą na moment karmienia, po to by porwać jedzenie i oddalić się z nim do kryjówki. W nocy lubią urządzać sobie spacery po zbiorniku, niestety, zdarza im się z niego wyłazić (wspinaczka to ich specjalność), trzeba więc zadbać o solidna pokrywę i pozatykać w niej wszystkie otwory.
Krewetki te czasem polują, tak więc współmieszkańcy akwarium, jak inne krewetki i małe ryby (zwłaszcza chore i osłabione), mogą zostać zjedzone gdy M. assamense będą skąpo karmione. Widok polującej M. assamense to niezapomniany widok - krewetka ta zachwyca zwinnością i szybkością. Warto założyć sobie hodowlę niewielkich ślimaków których M. assamense są wielkimi amatorami. W ogóle krewetki te raczej nie grymaszą jeśli chodzi o rodzaj pokarmu, są przy tym niezwykle żarłoczne, zwłaszcza maluchy.
Zaloty są widowiskowe - para nieustannie się muska czułkami a samiec usiłuje szczypcami zgarniać pod siebie samicę. Ona ucieka, on ją goni - po prostu brazylijski serial ;) Niestety, sam akt kopulacji odbywa się w nocy, więc akwarysta raczej nie ma szansy być jej świadkiem. Jest jednak możliwe by obserwować "poród", czyli wykluwanie się maluchów, które trwa nawet do 2 dni. Samica wygina się w łuk i odnóżami pomaga maleństwu wydostać się z jaja. Noworodek opada na podłoże. Jest przejrzysty i trudno go dostrzec, dobrze zawczasu zaopatrzyć się w lupę. Na tym etapie maluch ma ok. 7 mm, składa się prawie wyłącznie z oczu ;) i jest zwinięty, po kilku jednak minutach "rozwija się" i siada przycupnięty obok samicy, jakby czekając na mające się wykluć rodzeństwo. Samica podczas wykluwania się młodych jest niezwykle agresywna i przegania nawet samca, co zresztą jest przyjmowane przez niego ze zrozumieniem - nie próbuje on nawet urządzać sobie z nią przepychanek tylko odchodzi jak niepyszny. Nie należy odławiać samicy podczas wykluwania się młodych! Jest to dla nie szalenie stresujące i może się skończyć pożarciem potomstwa. Jeżeli zależy nam na odchowaniu jak największej ilości młodych w osobnym zbiorniku, należy do niego przenieść samicę jakiś czas przed spodziewanym wykluciem się maluchów. Uwe Werner w książce "Garnelen, Krebse und Krabben im Süßwasseraquarium" twierdzi, że samice Macrobrachium z gatunków mających wyższą formę rozrodu opiekują się młodymi przynajmniej w pierwszych godzinach ich życia. Jest to jednak kwestia dyskusyjna. Nie wygląda to na opiekę, raczej samica koncentruje się na wykluwaniu się młodych i nie ma w tym czasie ochoty na jedzenie. Tuż po wykluciu się ostatniego malucha kończy się okres ochronny - młode są już zagrożone, zarówno ze strony matki jak i pozostałych dorosłych.
Odchowanie młodych M. assamense w zbiorniku ogólnym jest możliwe pod warunkiem wystarczającej ilości kryjówek. Część może zostać pożarta przez dorosłe, ale gatunek ten rozmnaża się łatwo i często więc małych i tak zawsze będzie zbyt wiele ;) Gdy młode osiągną ok. 2 cm długości są już bezpieczne i śmiało poczynają sobie względem dorosłych, wręcz kradną im jedzenie tuż sprzed nosa. Wtedy też zaczynają być agresywne, i choć nie obierają sobie jeszcze rewirów to przeganiają się nawzajem. Zaczynają się też wówczas wybarwiać. Młode rosną dość nierównomiernie. Trzymane w małych zbiornikach rosną wolniej i prawdopodobnie nie osiągają pełnych rozmiarów.
M. assamense są ciekawskie, nie boją się właściciela i nawet próbują go atakować przez szybę.
M. assamense należy do grupy krewetek o nazwie "hendersoni", do których zalicza się 9 gatunków i podgatunków o charakterystycznych szczypcach. Najbardziej znane są dwa podgatunki: Macrobrachium assamense assamense (występowanie: wschodni Nepal, Bangladesz i Assam), Macrobrachium assamense peninsulanis (występowanie: Satpura i Vindhya w górach w Madhya Pradesh) oraz odrębny gatunek Macrobrachium dayanum, bardzo zresztą podobny do M. assamense i możliwy do odróżnienia tylko przez specjalistów. Postaramy się wkrótce napisać więcej o grupie hendersoni.
Jackie Sawicka
| |