|
|
Euryrhynchus sp.
| Wygląd: |
Nietypowa krewetka słodkowodna. Barwa może być różna, od całej gamy brązów po szaroniebieski, ale nie jest nigdy jaskrawa. Charakterystyczne, bardzo długie w stosunku do reszty ciała szczypce (niekiedy o tej samej długości co ciało!). |
| Pochodzenie: | Ameryka Południowa. |
| Rozmiar: | Zarówno samce jak i samice mają ok. 2 cm. |
| Warunki wodne: | 25 st. C., woda bardzo miękka i kwaśna o pH nie większym niż 6,6. |
| Urządzenie zbiornika: | Mnóstwo kryjówek zrobionych z korzeni i skałek. Skały użyte do wystroju nie mogą mieć wpływu na parametry wody. Polecane piaszczyste dno. Można wrzucić do akwarium liście wydzielające garbniki i obsadzić niezbyt gęsto zbiornik roślinami.
|
| Pokarm:: | Pokarmy żywe i mrożone. Unikać tubifeksu i ochotki ze względu na możliwość zatrucia krewetek.
|
| Rozmnażanie: | Brak danych. |
Wyjątkowo delikatna krewetka. Występuje w handlu rzadziej niż inne, popularne gatunki. Należy ją jak najdłużej aklimatyzować i koniecznie wpuścić do wody o podanych wyżej parametrach. Nie należy łączyć Euryrhynchus z rybami z powodu jej niezwykłej płochliwości. To czy może koegzystować w akwarium z innymi gatunkami krewetek jest niesprawdzone.
To dość nietypowa słodkowodna krewetka. W transporcie z Malezji przypadkiem przyjechało 12 tych krewetek. Osiem z nich nie przeżyło transportu. Nie miałem wtedy pojęcia co to za krewetki, początkowo podejrzewałem że są to Alpheus cyanoteles. Miały wówczas ok. 8mm. Nie dawałem im wielkich szans na przeżycie. Po sprawdzeniu wody w której przyjechały, przygotowałem im akwarium i wpuściliśmy je do wody o parametrach GH-6, kH-3 , pH-6,7 , NO3-0 , PO4-0,07. Do akwarium włożyłem korzenie i kamienie. I w zasadzie można powiedzieć że skończyło się oglądanie krewetek. Przez cały czas siedziały w ukryciu. Każde karmienie kończyło się po godzinie odsysaniem pokarmu z dna. Po wstępnej analizie wód terenów z których mogły do nas trafić te krewetki (wciąż podejrzewałem że są to Alpheus cyanoteles, pochodzące z Malezji) , dodaliśmy do wody liście dębowe, a akwarium przerobiliśmy na akwapaludarium ze spokojna kaskadą wodną. Po dwóch tygodniach, po wrzuceniu do wody odrobiny mrożonego cyklopa, dostrzegłem w końcu pierwszą krewetkę.
Wychodziły z ukrycia dość rzadko. Chowały się pod liśćmi i pod kamieniami. Karmiliśmy je mrożonym pokarmem. Najczęściej dostawały ikrę rybią, jaja krabów, cyklopa, czasem pociętego kryla. Pokarmy płatkowane przyjmowały niechętnie. 4 krewetki żyły w zbiorniku o pojemności 25 litrów.
Poszukiwania informacji na temat tych krewetek spełzły na niczym. Po pewnym czasie trafiliśmy na zdjęcia krewetki podobnej do moich. W sierpniu 2006 r. skontaktował się z nami Werner Klotz i potwierdził nasze przypuszczenia, że są to krewetki z rodzaju Euryrhynchus, pochodzące z Ameryki Południowej. Pozostaje zagadką skąd wzięły się w transporcie z Malezji.
Paweł Szewczak
Operacja "zobacz Euryrhynchus sp." to prawdziwa gratka dla cierpliwych. Postanowiłam się im przyjrzeć gdy mieszkały już w nowo urządzonym zbiorniku i - wg. słów Pawła - miały być "śmielsze niż zwykle".
Po wrzuceniu do akwarium mrożonego cyklopa krewetki postanowiły poczekać z ujawnieniem się dobre 20 minut. W końcu jedna z nich nieśmiało wyjrzała zza skałki, porwała kawałeczek jedzenia i wróciła do kryjówki w ułamku sekundy. Nawet nie miałam czasu się jej przyjrzeć. Po chwili reszta, ośmielona widocznie brakiem gwałtownych ruchów przed akwarium, wyszła z ukrycia. W życiu nie widziałam bardziej płochliwych krewetek. Najmniejszy ruch przy szybie powoduje ich wycofanie się między skałki. Robienie zdjęć jest niezmiernie trudne, gdyż za skarby świata nie chcą pozować i dają dyla tuż przez wciśnięciem migawki. Siedzieliśmy przed zbiornikiem ponad godzinę i ani razu nie ujrzeliśmy ich przy szybie - jeżeli już się pokazywały to nie wychodziły na otwartą przestrzeń. Prawdopodobnie krewetki te są płochliwe z natury, przypuszczalnie żyją w wodach zamieszkanych przez drapieżniki, brak chęci ujawniania się to sposób na uniknięcie zostania zjedzonym.
Euryrhynchus sp. jest bardzo pięknym stworzeniem. Charakterystyczne szczypce, nietypowe dla innych krewetek słodkowodnych, czynią z tej krewetki prawdziwy rarytas dla każego krewetekomaniaka.
Jackie Sawicka
| |
|